Ślub i Wesele Rozmaitości Artykuły


Dodatki ślubne

Moment zaślubin to magia miłości, magia kwiatów, magia sukni i muzyki. Każdy element tej chwili jest magiczny. Niczym byłby on bez miłości, kwiatów, sukni i dĽwięku. Na niepowtarzalność tej chwili składa się każdy detal, który choć nie najważniejszy to bez niego reszta byłaby niedopracowana. Podoba reguła zdaje się dotyczyć ślubnego stroju. Najważniejszy element ślubnej garderoby stanowi sukienka. Urok najpiękniejszej sukni można jednak przygasić niedobranymi odpowiednio dodatkami, ich przesytem lub złym zestawianiem.

Najważniejszym dodatkiem do ślubnej kreacji jest welon. Część panien rezygnuje z tej ozdoby tylko dla nich przecież zarezerwowanej. Zdaje się im że welony to już przeżytek. Nic bardziej błędnego. W poprzednim sezonie ślubujące panny młode coraz częściej decydowały się na welony o zdecydowanym charakterze. Częściej niż strzępek tiulu wybierały welony w stylu "hiszpańskim" obszyte haftami o niewątpliwej urodzie. Tak piękny welon należy wybierać jednak z rozmysłem, gdyż pasuje on tylko do sukien stosunkowo prostych, bez zbędnych zdobień. Suknie bogate z dużą ilością dodatków lepiej wyglądają z prostszym i gładszym welonem. Welon nie koniecznie musi kojarzyć się z tradycyjnym upięciem. Zwiewny tiul można umocować na przykład do kapelusza. Na takie nakrycie głowy decydują się indywidualistki i osoby pewne swoich wyborów. Takich panien na ślubnym kobiercu jest coraz więcej. Jest to też alternatywa dla pań, które uważają, że wiek podlotka mają już dawno za sobą. Nie uśmiecha im się wizja tradycyjnego welonu, a kapelusz lub gustowny toczek jest o wiele bardziej trafną propozycją.
Każdy, nawet najdelikatniejszy welon powinien zostać upięty. W przeciwnym razie nie sposób będzie go umocować we włosach. Znakomicie nadają się do tego subtelne stroiki, które pięknie wykończą i dodadzą blasku najpiękniejszej fryzurze. Mają one jeszcze inną ważną zaletę: po oczepinach i odpięciu welonu pozostają we włosach i stanowią nadal niewątpliwą ozdobę.
Zamiast stroików można we włosy wpiąć pojedyncze kwiaty czy perły na szpilkach, kompozycję z cyrkonii czy mieniących się kryształów.

Wybierając ten niewielki drobiazg warto zastanowić się nad stylem sukienki, jej zdobieniami i kolorystyką. Warto zapytać w salonie, czy zamawiając sukienkę można liczyć na wykonanie ozdób z tkanin czy koronek zastosowanych w sukni. Dołączając do tego kilka szkiełek i kryształów wprawny stylista stworzy prawdziwe dzieło sztuki. Niewątpliwie pożądanym wtedy dodatkiem będą pantofelki fachowo obciągnięte tkaniną z której wykonano na przykład ślubny gorset. Jest to sposób na stworzenie ślubnej garderoby dopasowanej w każdym calu. Pomysł jest wart zastanowienia, a jego realizacja w zasięgu ręki. Coraz powszechniej spotyka się wśród dodatków ślubnych torebki. Jest to ciekawy sposób na ożywienie ślubnego stroju, nadanie mu bardziej formalnego charakteru. Dotyczy to np. ślubów cywilnych. Znakomicie jednak sprawdza się ona jako schowek na podręczne kosmetyki, czy chusteczkę do nosa. Nie koniecznie musi zawsze trzymać ją panna młoda, a na pewno nie jest to niezbędne w kościele. Każda druhna poczuje się wyróżniona jeśli powierzymy jej ten "obowiązek", a w zamian za to w ekskluzywnym lokalu nie wybierzemy się do toalety z wysłużoną kosmetyczką, czy foliową reklamówką. Pozostają jeszcze bielizna i koronkowe pończochy. Po dobraniu tych wszystkich drobiazgów ślubnych niech niebieska podwiązka będzie już tylko niezbędną formalnością. Formalnością na szczęście!

Porad udzielała
projektantka mody ślubnej
Jolanta Duda-Koprowska
www.suknieslubne.com.pl