Śluby poetów, cz. II


Chyba żaden z polskich poetów nie poświęcił tylu pięknych wierszy swojej małżonce co Konstanty Ildefons Gałczyński. A wszystko zaczęło się od pierwszego spotkania w trzeciomajowy niedzielny ranek 1929 r., kiedy panna Natalia Awałowa, pochodząca ze znakomitej gruzińskiej rodziny, poznała w kawiarni Ziemiańskiej młodego literata…

Ona była piękną dwudziestojednolatką, studiującą na Uniwersytecie Warszawskim romanistką, on dobijał się poetyckiej sławy, pisując wierszem i prozą do rozmaitych stołecznych czasopism. „Miał rozczochrane włosy i bardzo duże, zielone oczy mrużące się jak u kota” – tak wspominała wygląd nowopoznanego młodzieńca panna Natalia. Na drugie spotkanie przyszedł z dedykowanym jej wierszem Portret panny Noel i oświadczył, że jest to pierwszy utwór z nieskończenie długiego miłosnego cyklu poezji – wiersze dla Natalii. Potem miłość rozkwitła i już zimą w kręgu literackich przyjaciół Gałczyńskiego zaczęła krążyć pogłoska, iż…

„Kot się żeni”.

Oficjalnych konkurów nie było. Konstanty nie pojechał do Włocławka, gdzie mieszkała matka panny – Wiera Awałow, nie przedstawił się też starszemu bratu narzeczonej mieszkającemu wówczas w Warszawie inżynierowi Mikołajowi Awałowowi. Dlaczego? Trudno dziś dociec. Może bardzo jeszcze młoda panna Natalia obawiała się sprzeciwów ze strony rodziny, zważywszy na niepewną materialną i życiową pozycję kandydata na męża?

Fot. Ewa Janicka

Fot. Ewa Janicka

Fot. Ewa Janicka


Wiosną narzeczeni dali na zapowiedzi w parafii prawosławnej św. Marii Magdaleny na Pradze (Natalia była tego wyznania). A w pogodny dzień 1 czerwca 1930 r., w południe, zakochani wsiedli w śródmieściu do tramwaju i pojechali na drugi brzeg Wisły, na Pragę. Wcześniej Konstanty kupił Natalii duży bukiet liliowych irysów.

Ta wiązanka była chyba jedynym atrybutem ślubnym. Ona nie miała białej sukni, welonu, mirtowej girlandy we włosach. On nie ubrał się w smoking, koszulę ze sztywnym gorsem, nie włożył lakierków. W cerkwi nie było nikogo z rodziny, ani Awałowych, ani Gałczyńskich, tylko garstka przyjaciół. Dwaj z nich byli świadkami ceremonii.

Ta natomiast, jak na prawosławny obrządek przystało, była uroczysta i barwna. „Grzmiały chóry, unosiły się dymy z kadzideł”, a dwom przyjaciołom-literatom ręce mdlały od trzymania nad głowami młodej pary złotych koron. Natalia zapamiętała, że kiedy wychodzili z cerkwi, a dzwony biły jak na Wielkanoc, „nad schodami przefrunęły gołębie. Takiego drugiego nie mogło być na świecie”. Weselnego poczęstunku nie było – Państwo Młodzi, zamiast wydać ucztę czy wyruszyć w podróż poślubną, pojechali dorożką do lunaparku, gdzie jeździli kolejką i, strzelali sztucznymi kwiatami do tekturowej postaci Chopina.

Trzy ślubowania poetki

Trzykrotnie była bohaterką ślubnej ceremonii, oddając rękę kolejno przystojnemu rotmistrzowi austriackiej armii, pełnemu uroku młodzieńcowi ze świetnej ziemiańskiej rodziny, wreszcie oficerowi lotnictwa polskiego wojska.

Gdy w krakowskim kościele sióstr Norbertanek stanęła w błękitnej sukni i takimż kapeluszu u boku Władysława Janota-Bzowskiego, miała lat 20 i chyba wydawało się jej, że jest zakochana. Maria z Kossaków, córka sławnego malarza Wojciecha, szła do ołtarza radośnie, budząc zdziwienie uczestników uroczystości błękitną barwą sukni, gdy zwyczajowo panny młode ubierały się w biel.

Małżeństwo trwało lat kilka, podczas których po części ze względu na wojnę, a po trosze z uwagi na niechęć młodej mężatki do prozy życia we dwoje państwo Bzowscy długie miesiące spędzili z dala od siebie. Wojna wreszcie się skończyła, ale Lilka (tak zwali ją najbliżsi) nie wróciła już do małżonka. Zakochała się bowiem w bardzo urodziwym i przemawiającym do jej poetyckiej natury, nieco młodszym Janie Gwalbercie Pawlikowskim. Wojciech Kossak sfinansował rozwód córki w konsystorzu i Lilka, tym razem ubrana w fiołkowe tiule, stanęła u boku wybrańca serca w Kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu.

Małżeństwo trwało siedem lat i było szczęśliwe, a przede wszystkim inspirujące literacko – to w czasach Jana Gwalberta Lilka napisała wiele pięknych utworów miłosnych i kilka sztuk teatralnych, które wielce podobały się publiczności. A potem Jan Gwalbert zdradził swą utalentowaną żonę z młodą tancerką. Kajał się ogromnie i wcale nie pragnął odejść, ale przygoda z panną Wally zaowocowała dzieckiem. Chciał, by żona zgodziła się na adopcję córeczki – Lilka kategorycznie odmówiła i małżeństwo skończyło się w konsystorzu.

Maria po tym rozstaniu przez lat kilka żyła jako kobieta niezależna i odnosząca sukcesy literackie, chociaż bynajmniej nie samotna. Wreszcie, na początku lat 30., będąc już w wieku dojrzałym, ku zaskoczeniu otoczenia związała się z sympatycznym porucznikiem lotnictwa Stefanem Jasnorzewskim (dość znacznie od niej młodszym) i u jego boku znalazła spokój i stabilizację, a także oparcie w trudnych chwilach wojny, emigracji do Wielkiej Brytanii i w czasie długotrwałej choroby, która położyła kres życiu sławnej poetki.

Magazyn WESELE 3/43/2016/ Bogna Wernichowska

Zobacz powiązane strony:

Sposoby spędzenia Walentynek
Sposoby spędzenia Walentynek

Czy konieczne jest w tym okresie kupowanie gadżetów proponowanych przez sklepy z motywami serc, napisów „I love you”? Oczywiście, jeśli Wam się one podobają – jak najbardziej, ale my zawsze zachęcamy do poszukiwań oryginalnych pomysłów.

więcej ›
Suknie ślubne Jesus Peiro na rok 2017
Suknie ślubne Jesus Peiro na rok 2017

Najnowsza kolekcja sukien ślubnych na sezon 2017, stworzona przez projektanta Jesus Peiro, wpisuje się w kanon eksluzywnej elegancji. Jest to kolekcja, w której każdy znajdzie coś dla siebie – od minimalistycznych, delikatnych sukienek do tych obszernych, kobiecych sukni o kroju litery A.

więcej ›
Suknie ślubne,  Salon Wedding Room - kolekcja Cardinal
Suknie ślubne, Salon Wedding Room - kolekcja Cardinal

Wedding Room specjalizuje się w profesjonalnym doradztwie w wyborze kreacji ślubnej. Przyjdź z pomysłem uszycia wymarzonej sukni, a wspólnie zaprojektujemy twój ślubny wizerunek.

więcej ›
Czas na nowoczesny smoking
Czas na nowoczesny smoking

Smoking jest uosobieniem klasy, stylu i elegancji. Często wybierany na wielkie gale, bankiety czy widywany na najwystawniejszych balach. Obecnie jednak po ten fason coraz częściej sięgają Panowie Młodzi w dniu swojego ślubu.

więcej ›
Wiosenny romantyzm
Wiosenny romantyzm

Prostota wciąż króluje w trendach ślubnych i inspiruje do tworzenia niezapomnianych aranżacji, w które to można bardzo łatwo wpleść nutkę romantyzmu i stworzyć piękną atmosferę.

więcej ›
Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Trwa ładowanie obrazu...