|
Forum ślubne Ślub-Wesele.pl
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
marzena gaduła


Dołączył: 25 Mar 2008 Posty: 356 Skąd: znienacka :))
|
Wysłany: Sro 16 Kwi 2008, 22:31 Temat postu: |
|
|
Ja mam na szczęście w miarę "ustabilizowane" relacje z teściami, tzn. jest w porządku A mój narzeczony to w ogóle mi czasami w żartach mówi, że żeni się ze mną, bo chce mieć fajną teściową  _________________

Ostatnio zmieniony przez marzena dnia Pon 21 Kwi 2008, 15:46, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dianicho maniak

Dołączył: 19 Mar 2008 Posty: 1174
|
Wysłany: Sro 16 Kwi 2008, 22:32 Temat postu: |
|
|
niestety.... ale - trzeba myśleć o tym, że ślub bierzemy z narzeczonym, nie z teściami, i cieszę się ze Bartek nie jest mamisynkiem to ułatwia, bo mimo tego, że teściowie są i mają humorki i zdanie, to mam wsparcie - przeważnie - i od momentu przełożenia ślubu - czuję że to ja jestem najważniejsza... a potrzebowałam tego po takim zachowaniu teściów.. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Yvonne uzależniony


Dołączył: 15 Kwi 2008 Posty: 524 Skąd: Zielona Góra
|
Wysłany: Sro 16 Kwi 2008, 22:38 Temat postu: |
|
|
ważne jest to co dianicho napisała..czuć się najważniejszym... bo wtedy nie ważne jest co inni mówią..jak myślą i jak się zachowują:) _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agbar uzależniony


Dołączył: 30 Mar 2008 Posty: 797
|
Wysłany: Sro 16 Kwi 2008, 22:38 Temat postu: |
|
|
Pozostaje mi się tylko cieszyć, że dla Tomka zawsze jestem najważniejsza. Jeśli podejmujemy razem jakąś decyzję, to trzymamy się jej, nawet jeśli nie podoba się rodzicom. Moi w zasadzie zostawiają nam wolną rękę i akceptują wszystkie nasze decyzje związane ze ślubem (bo innych ostatnio nie mamy , ale rodzice Tomka do wszystkiego mają jakieś "ale". _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dianicho maniak

Dołączył: 19 Mar 2008 Posty: 1174
|
Wysłany: Sro 16 Kwi 2008, 22:40 Temat postu: |
|
|
u mnie często jest podobnie, ale i teściowie są tylko ludźmi, więc.. trzeba podejść z rezerwą.. i zająć się sobą... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agbar uzależniony


Dołączył: 30 Mar 2008 Posty: 797
|
Wysłany: Sro 16 Kwi 2008, 22:45 Temat postu: |
|
|
Na szczęście mają swoje zdanie i mówią nam o tym, ale mówią otwarcie i nie ma wielkich afer jeśli się nie podporządkujemy. Jeszcze zanim zaczęliśmy przygotowania wiedziałam, że będą zgrzyty. A to dlatego, że mój przyszły teść ma całkiem inne podejście do wesela niż ja. Na szczęście mój Kochany stoi po mojej stronie i spełnia wszystkie moje prośby i pomysły  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dianicho maniak

Dołączył: 19 Mar 2008 Posty: 1174
|
Wysłany: Sro 16 Kwi 2008, 23:03 Temat postu: |
|
|
i to jest bardzo wazne... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Yvonne uzależniony


Dołączył: 15 Kwi 2008 Posty: 524 Skąd: Zielona Góra
|
Wysłany: Sro 16 Kwi 2008, 23:05 Temat postu: |
|
|
musi tak być.. to młodzi żyją razem ze sobą i muszą stać za sobą murem.. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dianicho maniak

Dołączył: 19 Mar 2008 Posty: 1174
|
Wysłany: Sro 16 Kwi 2008, 23:07 Temat postu: |
|
|
mam nadzieje ze myz B. bedziemy juz stac murem za soba bez wyjatkow.. jakie sie zdarzaly.. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Yvonne uzależniony


Dołączył: 15 Kwi 2008 Posty: 524 Skąd: Zielona Góra
|
Wysłany: Sro 16 Kwi 2008, 23:10 Temat postu: |
|
|
jest na to tylko jedna rada...kochać się bezwarunkowo i każdego dnia się na nowo zakochiwać w tej drugiej połówce:) _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|