Forum ślubne Ślub-Wesele.pl

tak to się zaczęło
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum ślubne Ślub-Wesele.pl Strona Główna -> Pierwsza randka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alysza
uzależniony
uzależniony


Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 529

PostWysłany: Wto 3 Mar 2009, 9:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dziubkówna szybko działacie uśmiech

My dosyć długo dojrzewaliśmy do decyzji o małżeństwie Very Happy
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
dziubkówna
początkujący
początkujący


Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 9
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sro 4 Mar 2009, 0:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

my się szybko na sobie poznaliśmy lol lol
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
agutkaZG
kandydat
kandydat


Dołączył: 08 Mar 2009
Posty: 85
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: Wto 10 Mar 2009, 23:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziubkówna,to ja Cię "pobiję". Cool Very Happy

Mojego G. poznałam w sierpniu 2008r. (mimo,że całe życie mieszkaliśmy niecały kilometr od siebie lol ),w grudniu się ze sobą zaręczyliśmy,a w sierpniu bierzemy ślub. Very Happy (o ile nic nam nie stanie na przeszkodzie Evil or Very Mad tfuuu tfuuuu!wykrzyknik ) Planowaliśmy konkordatowy,ale z pewnych względów narazie musimy z niego zrezygnować na rzecz cywilnego. Wink
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Korek
maniak
maniak


Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 1168
Skąd: śląskie

PostWysłany: Sro 11 Mar 2009, 22:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

magdaberbec napisał:
ja mam kilka smsów zapisanych w pamiętnikach starych


hm, hm... ja mam wszystkie smsy, gg, maile, nk zapisane w pamiętniku Wink Wink choroba umysłowa lol lol mój K. też ze mnie leje równo, ale sam trzyma moje kartki walentynkowe itp. lol
_________________
ślub cywilny uśmiech

ślub kościelny uśmiech
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Iwi
bywalec
bywalec


Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 125
Skąd: Wlochy

PostWysłany: Czw 9 Kwi 2009, 16:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja mojego obecnego i wkrotce powtornego oczko meza poznalam w pierwszy dzien nowej pracy. Pracowalam w sklepie, on byl jego klientem. Jak tylko zobaczylam go w dzrzwiach, jakis taki wewnetrzny glosik mi powiedzial: z tym mezczyzna jest zwiazana twoja przyszlosc!.
Wystraszylam sie,bo nigdy wczesniej czegos takiego nie poczulam.
Rozkochal mnie w sobie swoja obecnoscia, sprawil, ze ciagle sie smialam, ze poczulam sie kochana i pozadana, zawsze.
Pierwsza randka 13.05.2005 (piatek), potem mala klotnia i od 28.05.2005 jestesmy juz zawsze razem. Jestesmy niemal 3 lata po slubie cywilnym i w tym roku koscielny. Skoro mam zamiar wziac go za meza po raz drugi nie ma mowy o przypadku lub nieprzemyslanej decyzji.
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ciola
kandydat
kandydat


Dołączył: 13 Maj 2009
Posty: 72
Skąd: gdańsk

PostWysłany: Czw 14 Maj 2009, 14:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Znam mojego przyszłego męża od 13 lat....już trochę czasu,ale że tak powiem była to znajomość/znam go z widzenia,mówimy sobie cześć.Z czasem jak byliśmy już starsi czyli tak mieliśmy po 17/18 lat widywaliśmy się częściej bo wspólni znajomi,jakieś ognisko nad jeziorem i tak poznaliśmy się troszkę lepiej...
Poźniej liceum i nowe znajomości,ale że mieszkamy na jednym osiedlu to przypadkiem sie spotykaliśmy. 8.10.2006 byłam na imprezie z koleżanką na którą w ogóle nie miałam ochoty iść i był tam mój narzeczony.Widząc go na tej imprezie podeszłam i się grzecznie przywitałam poczym zapytałam się" A gdzie twoja Gosia?"(była dziewczyna) odpowiedział że już od dawna nie są razem, bo jej nie odpowiadało to że on pracuje i nie ma dla niej czasu.I w tym momencie zaświeciła mi się żaróweczka(tak jak w bajkach oczko hehe).Wypiliśmy piwko,potem następne i jeszcze jedno i tak wybila godzina 4 rano.Zgubiłam kluczyk do szatni i nie mialam juz pieniedzy.Wiec moj luby zapłacił za kluczyk do szatni,zamówił taxi, zawiózł mnie do domu i... następnego dnia o godzinie 9 rano zadzwonił na komórkę że jest przed drzwiami domu i idziemy na spacer..a że była to niedziela po imprezie byłam w "proszku".Zaprosiłam go do środka on poczekał a ja sie szybko wyszykowałam... i tak od 8.10.2006 jestesmy razem.. Zaręczylismy sie 27.04.2008r A ślub mamy 10.10.2009... JEstem bardzo szczęśliwa...
Co prawda jesteśy młodzi bo ja kończę dopiero w lutym studia inżynierskie(22 lata),luby 23 i pracujemy oboje i nie mamy zbyt wiele czasu dla siebie,to i tak jest pięknie i jesteśmy przekonani co do siebie.
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Coni
kandydat
kandydat


Dołączył: 29 Kwi 2009
Posty: 33
Skąd: Niemcy/Hückelhoven

PostWysłany: Czw 14 Maj 2009, 17:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z moim L. poznalismy sie troche przypadkiem, troche z pomoca ciotki. Ale wszytsko po kolei. W polowie lipca 2007 brat namowil mnie na wyjazd do Niemiec, on mial troche zarobic u znajomych, ja w celach rekreacyjnch mialam spedzic czas u ciotki. Ciotka nie ma prawa jazdy, wiec wozilam ja to tu to tam. No i ktoregos dnia zawiozlam ja do jej kolezanki. Wizyta jak wizyta, niby normalna, ale ciotka zaczela juz na wstepie zartowac (tak akurat mruga ze przywiozla przyszla synowa, a tak w ogole to H. (moja przyszla tesciowa) ma syna, ktory jest wolny i jest oficerem w bundeswerze, jest przystojny, jak to wojskowy i takie tam glupoty - myslalam ze sie pod ziemie zapadne, bo nikogo do szczescia nie szukalam (pol roku wczesniej zerwalam z pewnym idiota i nie mialam ochoty na nowe milosne znajomosci). Mimo wszystko spotkanie bylo mile. Troche czasu minelo i dokladnie 8.08.07 pojechalysmy znowu odwiedzic H. Siedzialam sobie przy stole jak gdyby nigdy nic i nagle przyszedl ON i mnie zatkalo. Caly czas szczerzylam sie jak glupia (podobno to wlasnie ten usmiech go uwiodl),chwile razem rozmawialismy i po interwencji ciotki wymienilismy sie nr telefonow. Na drugi dzien zadzwonil, czy mam ochote sie spotkac i gdzies wyskoczyc na kawe - no pewnie ze mialam Very Happy W srode sie spotkalismy, w czwartek przyjechal do mnie na chwile, w piatek byla randka (nigdy sie na zadna randke tak dlugo nie szykowalam wesoły na ktorej mnie nie pocalowal - do dzis sie zastanawiam czy sie speszyl czy to byl chwyt taktyczny;) W sobote znow sie spotkalismy i wtedy juz mnie pocalowal - hmmm nikt mnie nigdy tak nie calowal, poza tym to byla najdluzsza randka w moim zyciu zaczela sie w sobote a skonczyla w niedziele o 6 rano wraz z wyjazdem do Polski. Dlugo w Polsce nie wytrzymalam i po tygodniu wrocilam do Niemiec uśmiech Przez caly ten tydzien codziennie do mnie dzwonil i wtedy tez nazwal swoja dziewczyna Very Happy A gdy z powrotem przyjechalam przywital wielkim bukietem kwiatow. Niestety 1,5 miesiaca szybko zlecialo i musialam wracac pod koniec wrzesnia do Polski na studia, tak zaczela sie nasza milosc na odleglosc. L. przyjezdzal do mnie tak czesto jak tylko mogl, czyli co dwa, trzy miesiace, a jak nie mogl to codziennie dzwonil i pisal (jeszcze mam te sms'ywesoły Przezylismy rok tzw. milosci na odleglosc. W pazdzierniku po mojej obronie mgr przeprowadzilam sie do L. i tak sobie juz zyjemy razem i nierozlacznie, no i planujemy slub uśmiech

Wybaczcie ze sie tak rozpisalam, ale to i tak jest w wielkim skrocie uśmiech
_________________


Feel it, breathe it, believe it and you'll be walking on air...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
_atka_
początkujący
początkujący


Dołączył: 14 Maj 2009
Posty: 7
Skąd: bdg

PostWysłany: Pią 15 Maj 2009, 11:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja z moim kochanym poznaliśmy się w sylwestra, szczerze mówiąc nie byłam zainteresowana, na impreze szłam z antynastawieniem do zawierania jakichkolwiek znajomosci..
około drugiej on wpadł na sylwka całkiem przypadkiem a wyszlismy juz razem, zimno deszcz i podróz do domku przez pół miasta spacerkiem ciezko bylo nam sie rozejsc Very Happy

teraz planujemy wesele i jak sie okazuje wybralismy sale w której poznalismy sie i spedzilimy pierwsze chwile naszej znajomosci...
czy moze byc bardziej romantycznie?? Rolling Eyes Very Happy Very Happy
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
renatkanuta
kandydat
kandydat


Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 31
Skąd: Radom

PostWysłany: Pią 5 Cze 2009, 9:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

poznaliśmy sie na ulicy, przez koleżankę.. my z kol szłyśmy- On jechał- no i wpadlismy na siebie Wink)) urzekł mnie szczerym uśmiechem, pozytywnym nastawieniem do życia, i tym figlarnym ognikiem w oczach... dzis po latach znalazłam pamietnik z tamtych czasów.. Dzis gdy do naszego slubu pozostał juz tylko ROK ... napisalam wtedy o Nim całą notatke, która kończyła sie tekstem: 'czuje, ze to własnie On będzie moim męzem..' Wzruszyłam sie jak to przeczytałam...Wink nawet nie pamietałam ze tak napsiałam,
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
renatkanuta
kandydat
kandydat


Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 31
Skąd: Radom

PostWysłany: Pią 5 Cze 2009, 9:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

poznalismy sie 2004 w sierpniu, we wrzesniu 2004 bylismy parą. styczen 2008 oświadczyny M, maj 2008 zaręczyny w domu, czerwiec 2010 SLUB:DVery HappyVery HappyVery Happy to będzie po prawie 6 latach wspólnego zycia Smile)))))
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum ślubne Ślub-Wesele.pl Strona Główna -> Pierwsza randka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15
Strona 15 z 15

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

RedSilver 1.03 Theme was programmed by DEVPPL JavaScript Forum
Images were made by DEVPPL Flash Games